Zaraz po Noblu pisali do niej wydawcy nieomal z całego świata. Jako pierwsi zgłosili się Koreańczycy. I to dwa różne, konkurujące ze sobą wydawnictwa. Pamiętam, że bardzo ją to cieszyło, ale i wprawiało w zakłopotanie. Zastanawiała się, czy ona naprawdę ma coś do powiedzenia ludziom żyjącym tak daleko, w tak odległej kulturze.
Wygląda na to, że miała i wciąż ma. W 1999 roku tajwański rysownik i pisarz Jimmy Liao wydał książkę „Jak bawi się z nami miłość” (wyd. polskie 2004), której fabuła inspirowana jest wierszem Szymborskiej „Miłość od pierwszego wejrzenia”. Cztery lata później powstał w Hongkongu film „Skręć w lewo, skręć w prawo” (reż. Johnnie To, Wei Ka-Fai) inspirowany tym wierszem, a przede wszystkim jedną z niego frazą: „Oboje są przekonani, że połączyło ich uczucie nagłe […]/ Bardzo by ich zdziwiło, że od dłuższego już czasu bawił się nimi przypadek”. W filmie kochankowie szukają się i wciąż mijają nie wiedząc, że tak naprawdę są sąsiadami.
Ostatnio tajwańska gwiazda muzyki pop - Hebe - nagrała piosenkę opartą na wierszu Szymborskiej „Pod jedną gwiazdką”. To także wiersz-podróżnik, wiersz, który nie wymaga przypisów, wiersz uniwersalny, zrozumiały nieomal wszędzie. Być może ktoś uzna, że wykorzystywanie w piosence popularnej poważnego wiersza, należącego do kultury wysokiej jest profanacją. Ja uważam, że, po pierwsze, to bardzo dobrze świadczy o Hebie, że sięgnęła po wiersz Noblistki. I po drugie, że piosenka ta może spowodować, że więcej ludzi zechce sięgnąć po wybory jej wierszy (niedawno ukazał się wybór właśnie na Tajwanie). Nie tylko tych władających mandaryńskim, ale i polskim: od połowy piosenki artystka melodeklamuje wiersz w języku oryginału. Polecam!
[/youtube]
